Słodkie wspomnienie Marmolady – czyli Dolomity

Marmolada z Grani Padon

Tak.. To był wspaniały piknik. Po południowej stronie Sasso Capella, osłonięci od wiatru, w towarzystwie wszędobylskich i bezczelnych wróbelków, jedliśmy drugie śniadanie (dzieląc się nim – z wróbelkami oczywiście) podziwiając Marmoladę, która nareszcie odgoniła znad lodowca gęste obłoki. W środku, formacja skalna jako żywo przypominająca grzebień na pancerzu jurajskiego gada wyłaniającego się na powierzchnię…

Marmolada z Grani Padon

Bookmark the permalink.