Archiwum kategorii: Bez kategorii

Słodkie wspomnienie Marmolady – czyli Dolomity

W tym roku listopad już nie tak łaskawy jak rok temu… Niespodziewane śniegi pod koniec października absolutnie wytrąciły przyrodę z jej rytmu… I co z tego, że Pierwszy Listopada był już pogodny i w miarę ciepły, skoro roztopione masy wcześniej spadłego … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

Pasmo Klonowskie – czyli kwietniowy zawrót głowy

Wszystkie drogi prowadzą do Klonowa…         …można byłoby strawestować hymn polskich country-owców.  Bo prawdę mówiąc – Klonów jest sto razy bardziej „country”  niż Mrągowo… Tego roku majowy weekend w kalendarzu zapowiadał się wyją-tkowo…  Dni wolnych pod dostatkiem…  Z reguły nie ulegam ogólnopolskiemu  szaleństwu … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

Mroźny luty – czyli jeszcze więcej „zimy w zimie”

Globalne ocieplenie to jednak bzdura!    Już dawno nie było takich mrozów! Początek stycznia o którym napisałam poprzednio, istotnie był nieprzyzwoicie ciepły.  Kalendarz bezlitośnie i bezwzględnie przypomniał jednak  Naturze o jej powinnościach  i „się porobiło”. Optymiści (ale inni optymiści niż ja) … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

Karkonosze – czyli trochę „zimy w zimie”…

Dalszy ciąg anomalii pogodowych sprawił, że Święta Bożego Narodzenia tak naturalnie kojarzące się z białą, puchową pierzyną minęły bezśnieżnie.  Aczkolwiek sama za zimą nie przepadam – muszę przyznać, że doprawdy – smutne to było zjawisko… „White Christmas”   pozostawało dostępne nadal  tylko w … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

Jesień – czyli kolorowe szaleństwo…

Rozpieściła nas Pani Jesień….   „…z paletą farb przywiał wiatr,   zaplamił cały park, bolą oczy od tych wszystkich barw …” Tak długiej i pięknej od dawna nie pamiętam. Jeszcze początek listopada dawał szansę na pobłąkanie się po leśnych ścieżkach i obserwację jesiennej feerii barw. … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

Bieszczady – czyli powrót po latach

A ja pójdę tam, gdzie garbata ziemia w słońcu lśni,          pójdę tam, w kudłach połoniny szukać niebieskiej     mgły,        na przystankach szlaków znaleźć kilka dobrych dni…. No i poszłam…..   Bo umyśliłam sobie na wiosnę – żeby jeszcze kiedyś … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

A mnie NIE jest szkoda lata… czyli o Wieprzu słów kilka

NO nie jest! (…przynajmniej na razie…)                                                     Było tak atrakcyjne i wypełnione na przemian wyprawami dalszymi i bliższymi, że czasu nie stało na regularne sprawozdania. Ale przyjdzie czas i na nie…. Już wieczory coraz dłuższe. W ostatni letni weekend zupełnie nieoczekiwanie znalazłam się „na drugim końcu” Wieprza,  pod … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

Nad Wieprzem…

Nie nad całym jego biegiem oczywiście…  Wieprz liczy sobie 303 kilometry i nie poznałam go na całej jego długości.  Ale fragmenty którymi „zaszczycił” Roztocze, niezwykle przypadły mi do gustu. W okolicach Zwierzyńca spokojnie i  malowniczo wpada do utworzonego na nim Zalewu Rudka – fotografie umieściłam … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Możliwość komentowania Nad Wieprzem… została wyłączona

Zwierzyniec „po mojemu”

Wiosna w pełni – więc najwyższy czas na Roztocze.  Wycieczki w ten piękny i atrakcyjny turystycznie region Lubelszczyzny zainaugurował wypad do Zwierzyńca i w jego okolice.  Kojąca zieleń lasów, zapach żywicznych, rosnących na piaszczystych wydmach sosen, wijacy się leniwie malowniczy … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz

Wśród komarów…

No – oczywiście nie tylko wśród komarów…  Gdyby wyłącznie o nie chodziło, najlepiej od razu pojechać nad Bajkał (trochę daleko – ale za to komarów zatrzęsienie!). Tu – w Zaborowie, a raczej w jego okolicach spaceruje się w  „cudnych okolicznościach przyrody”, wybitnie sprzyjającym łazikom, bowiem teren … Przejdź do galerii

Kategoria Bez kategorii | Dodaj komentarz