Wśród komarów…

No – oczywiście nie tylko wśród komarów…

 Gdyby wyłącznie o nie chodziło, najlepiej od razu pojechać nad Bajkał (trochę daleko – ale za to komarów zatrzęsienie!).

Tu – w Zaborowie, a raczej w jego okolicach spaceruje się w  „cudnych okolicznościach przyrody”, wybitnie sprzyjającym łazikom, bowiem teren niezwykle malowniczy i zdecydowanie „nienudny”….  Malowniczość zawdzięcza obszarom podmokłym  i  żyznym rozlewiskom – na których utworzono Obszar Ochrony Ścisłej (OOŚ) „Kalisko”.  A  w nim  niczym niezakłócana  przyroda rządzi się swoimi prawami.   Natomiast wędrówka szlakiem prosto na północ i na północo-wschód,  w kierunku Zaborowa Leśnego wymaga chwilami wzmożonej uwagi i zręczności.  W wielu miejscach bowiem przejście szlaku możliwe jest tylko przez przerzucone nad błotnistymi bajorami  kłody różnej wielkości i różnej stabilności.  Największą zabawę mają wówczas rowerzyści, którzy oprócz siebie – muszą „przeprawić” jeszcze swój sprzęt…

Ale wracając do tematu… Istotnie – ten teren upodobały sobie KOMARY…  Głodne latały całymi chmarami i upatrzywszy sobie „krwisty obiekt pożądania” nie odstępowały go, ryzykując szybką i chyba bezbolesną przemianę w mokrą i czerwoną plamkę. Poza tym psuły chwile kontemplacji bzycząc nieznośnie …

Poniższe fotografie  zostały zrobione 30 kwietnia.  Dominowała soczysta zieleń liści i traw, błękit nieba – tego „na niebie” i tego odbitego w wodzie, oraz moja ulubiona żółć w postaci dorodnych kęp kaczeńców.  No i był oczywiście brąz błota – w całej gamie odcieni…

Zapraszam na spacer 🙂

Ten wpis należy do kategorii Bez kategorii. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *