Dolina Ransol

Druga górska wycieczka w Andorze. 

Ponieważ chcieliśmy „eksplorować sukcesywnie” więc wybraliśmy kolejną – jadąc na zachód od Soldeau, położoną po północnej stronie CG-2 dolinę.  Zaczęło się całkiem niewinnie… Dobra – choć wąska asfaltowa droga CS-260 poprowadziła w głąb doliny Ransol, aż wejścia na szlak przy kamiennym mostku.  Okolice Soldeau należą do tych wyżej położonych w Andorze, więc dość szybko wyszliśmy ponad granicę lasu, w piętro „ichniej kosówki” – czyli rododendronów, poprzerastanych gdzieniegdzie niewielkimi świerkami. Pięknie poprowadzony szlak wiódł wąską scieżką wzdłuż niewielkiego, acz urokliwego potoku Ransol.  Andorskie doliny lubią sprawiać niespodzianki. Niespodzianką tej doliny były stada dorodnych krów wypasających się w absolutnie swobodny sposób w wyższych jej  piętrach. Obfitość wody i świeżej trawy… No tak – ale krowy trzeba doić. Okazało się – że nie zawsze musi to robić człowiek. Stadko cielaków towarzyszących dorodnym jałówkom najbardziej naturalnie i najskuteczniej załatwiało problem i ludzie nie musieli fatygować się taki szmat drogi w górę i w dół dwa razy dziennie. No więc wałęsaliśmy się wśród stadek bydełka  pojawiającego się chwilami zupełnie niespodzianie. Przyznam – trochę się  bałam – kiedy krasula rozłożywszy się wygodnie w poprzek  ścieżki nie wiedziała – że gościa należało grzecznie przepuścić. Tak – byliśmy sami wśród przekwitłych już rododendronów, krów, gór, chmur, które niestety kłębiły się nad głowami.  Ale co tam… idąc coraz wyżej w ubogie piętro piargów  dotarliśmy do stawów. Estanys del Meners de la Coma. Położone naprawdę wysoko, świecąc swymi lustrami ożywiały zamarły w swej szarej piarżystości krajobraz… Wyżej i wyżej… Dotarliśmy do szerokiego siodła, z którego już rzut beretem do kresu wycieczki – wysokiej i wąskiej przełęczy – przesmyku, z której zejście prowadziło  do PARC NATURAL DE LA VALL DE SORTENY, należącego już do sąsiedniego okręgu Ordino.  To była naprawdę niesamowita wycieczka… Z tych, co to się ich nie zapomina…  Ileż pięter mają te góry?

CAŁY DZIEŃ NA SZLAKU  NIE UŚWIADCZYLIŚMY ŻADNEGO INNEGO CZŁOWIEKA!

Możliwość komentowania jest wyłączona.